Zamieszczam tutaj zdjęcia z mojego kilku dniowego pobytu pod Warszawą, Kępa Radwankowska na Wiśle. Miałem przyjemność obrączkowania tam ptaków.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016
niedziela, 28 sierpnia 2016
Z "pradziadkiem" na staropolskiej łące...
Dzisiaj chciałbym napisać o fotografowaniu ptaków na zalanej łące w okolicach Kościana. Kiedy przyjechałem tam po raz pierwszy, miejsce owe strasznie mnie przyciągnęło swoją urodą. Właśnie tak wyobrażałem sobie łąki z opowiadań mego dziadka. Żurawiem i czajką zastawiony "zielony stół"... Dziś to bardzo rzadkie do spotkania miejsce w zmeliorowanej wielkopolsce.
O godzinie 17:00 wyruszyłem w domu. Plan był taki, aby jeszcze przed światłem zachodzącego światła móc leżeć w obecności ptaków. Karimata się nie przydała. Na miejscu zastałem wodę po kostki. Szybka decyzja leżymy... Woda wyjątkowo ciepła, przyjemna, lekki zapach mułu nikogo jeszcze nie zabił. Przed położeniem było już kilkadziesiąt ptaków, które podczas mojej miejscowości przeniosły się na drugą stronę łąki. A ja w tym czasie mogłem w spokoju położyć się w błotku.
Minęło 30 minut i jest... Pojawiło się pierwsze stado brodzce śniade, łęczaki, sieweczka rzeczna i kwokacz. 2 metry ode mnie. Kurde, mój obiektyw ostrzy od troszkę dalszej odległości. No nic leżymy dalej, może siewki koło mnie przyciągną resztę. Bardzo przyjemnie jest leżeć w obecności ptaków, jak duch którego nie widzą. Można przysłuchać się wszystkim ich odgłosom, obserwować życie prywatne. Po 15 minutach w końcu przylatuje około 20 osobników siewek. Siadają idealnie. W końcu zaczynamy "wojnę". Dlaczego wojna? Słysząc serię 10 klatek na sekundę, nie trudno o przywołanie tutaj pola walki. Setki komarów wokół mnie. Jeden wielki szum. Na szczęście fotografowanie przyrody dodaje takiej cudownej adrenaliny, że nie czuć kompletnie ich ukąszeń. Pstryk, pstryk, pstryk... Licznik pokazuję 500 zrobionych klatek. Wydaję się dużo, jednak statystyki mówią, że pewnie tylko 10 z nich będzie wartych publikacji.
Dziś sfotografowałem bataliony, kuliki wielkie, łęczaki, kwokacze, brodźce śniade, biegusa zmiennego. Fantastyczny dzień. Wracam do domu około 20 godziny a wraz ze mną mokra odzież oraz nie zbyt przyjemny zapach mułu. Mnie to nie przeszkadza, najważniejsze że udało się sfotografować siewki i choć kilka godzin spędzić w ich towarzystwie, wyjątkowym towarzystwie...
O godzinie 17:00 wyruszyłem w domu. Plan był taki, aby jeszcze przed światłem zachodzącego światła móc leżeć w obecności ptaków. Karimata się nie przydała. Na miejscu zastałem wodę po kostki. Szybka decyzja leżymy... Woda wyjątkowo ciepła, przyjemna, lekki zapach mułu nikogo jeszcze nie zabił. Przed położeniem było już kilkadziesiąt ptaków, które podczas mojej miejscowości przeniosły się na drugą stronę łąki. A ja w tym czasie mogłem w spokoju położyć się w błotku.
Minęło 30 minut i jest... Pojawiło się pierwsze stado brodzce śniade, łęczaki, sieweczka rzeczna i kwokacz. 2 metry ode mnie. Kurde, mój obiektyw ostrzy od troszkę dalszej odległości. No nic leżymy dalej, może siewki koło mnie przyciągną resztę. Bardzo przyjemnie jest leżeć w obecności ptaków, jak duch którego nie widzą. Można przysłuchać się wszystkim ich odgłosom, obserwować życie prywatne. Po 15 minutach w końcu przylatuje około 20 osobników siewek. Siadają idealnie. W końcu zaczynamy "wojnę". Dlaczego wojna? Słysząc serię 10 klatek na sekundę, nie trudno o przywołanie tutaj pola walki. Setki komarów wokół mnie. Jeden wielki szum. Na szczęście fotografowanie przyrody dodaje takiej cudownej adrenaliny, że nie czuć kompletnie ich ukąszeń. Pstryk, pstryk, pstryk... Licznik pokazuję 500 zrobionych klatek. Wydaję się dużo, jednak statystyki mówią, że pewnie tylko 10 z nich będzie wartych publikacji.
Dziś sfotografowałem bataliony, kuliki wielkie, łęczaki, kwokacze, brodźce śniade, biegusa zmiennego. Fantastyczny dzień. Wracam do domu około 20 godziny a wraz ze mną mokra odzież oraz nie zbyt przyjemny zapach mułu. Mnie to nie przeszkadza, najważniejsze że udało się sfotografować siewki i choć kilka godzin spędzić w ich towarzystwie, wyjątkowym towarzystwie...
niedziela, 21 sierpnia 2016
Początki ptasiej pasji...
Zapraszam na mój profil http://www.otopjunior.org.pl/pl/mapa_klubowiczow/user/Matis , gdzie można zapoznać się zapoznać z początkami mojej ptasiej pasji oraz zmaganiami fotograficznymi. Pierwsze wypady w teren, walka z małym kompaktem, śmieszne ptasie sytuacje, pierwsze obozy obrączkarskie, aż wreszcie setki zdjęć począwszy od 5 klasy podstawowej.
sobota, 20 sierpnia 2016
Siewkowa walka fotograficzna...
W minioną sobotę udałem się w okolice Nacławia k.Kościana. To tutaj znajdują się w tym roku przepięknie zalane łąki. Dzień wcześniej cynk od znajomego- łęczaki, śniade, zmienne, piskliwce, kszyki, sieweczki, czajki... Nie ma czasu na zastanawianie, 5 rano pobudka.
5 rano wstaje, niestety mżawka wpadam w małą "kimkę" do godziny 6. Kolejna pobudka, tak wypogadza się. Wsiadam w czarnego Swifta i w drogę.
Po 20 minutach jestem na miejscu. Wyciągam lunetę Opticrone, "czesze teren". Znajduję idealne miejsce na "leżakowanie" Po 10 minutach cały mokry i obłocony zakładam na siebie siatkę maskująca, rozkładam statyw, odpalam Marka 7 i czekamy...
Już o 6:40 mamy pierwsze ptaki w naszej okolicy. Niestety trochę z daleko nawet na 400 mm. No cóż czekamy dalej. Z ptakami jest jak z szczęściem. Ptak musi nam zatańczyć, współpracować. Inaczej nici z dobrego zdjęcia. Tego dnia tylko kszyk zachciał mi zapozować. Zaciekawiony kawałkiem białego USM wystawionego poza siatkę podsuną mu pomysł, aby zbliżyć się w moją stronę. I jest!!! 10 klatek na sekunde. Mamy to! W końcu pierwsze całkiem dobre foto w dobrej scenerii zaliczone.
O godzinie 7:30 zaczyna wiać wiatr oraz padać deszcz. No nic czas się zbierać do autka. Szybki telefon do znajomego, dostaje info, iż w Dolinie Baryczy czeka na nas żuraw stepowy. Kolega bez wahania zgadza się na wspólną podróż. Zapadam w godzinną drzemkę. Podjeżdża niebieski Fusion. Wsiadam i jedziemy w stronę Milicza, Na miejscu jest już kilka osób. Po chwili poszukiwań mamy "komisa", rzadkiego żurawia werfikowanego przez Komisję faunistyczną. Prócz tego zaliczam jeszcze podgorząłkę oraz czaple nadobną. Przepiękny dzień!

Kszyk

Czaple o poranku

Kszyk w błocie

Łąki koło Nacławia

Gąsiorek
5 rano wstaje, niestety mżawka wpadam w małą "kimkę" do godziny 6. Kolejna pobudka, tak wypogadza się. Wsiadam w czarnego Swifta i w drogę.
Po 20 minutach jestem na miejscu. Wyciągam lunetę Opticrone, "czesze teren". Znajduję idealne miejsce na "leżakowanie" Po 10 minutach cały mokry i obłocony zakładam na siebie siatkę maskująca, rozkładam statyw, odpalam Marka 7 i czekamy...
Już o 6:40 mamy pierwsze ptaki w naszej okolicy. Niestety trochę z daleko nawet na 400 mm. No cóż czekamy dalej. Z ptakami jest jak z szczęściem. Ptak musi nam zatańczyć, współpracować. Inaczej nici z dobrego zdjęcia. Tego dnia tylko kszyk zachciał mi zapozować. Zaciekawiony kawałkiem białego USM wystawionego poza siatkę podsuną mu pomysł, aby zbliżyć się w moją stronę. I jest!!! 10 klatek na sekunde. Mamy to! W końcu pierwsze całkiem dobre foto w dobrej scenerii zaliczone.
O godzinie 7:30 zaczyna wiać wiatr oraz padać deszcz. No nic czas się zbierać do autka. Szybki telefon do znajomego, dostaje info, iż w Dolinie Baryczy czeka na nas żuraw stepowy. Kolega bez wahania zgadza się na wspólną podróż. Zapadam w godzinną drzemkę. Podjeżdża niebieski Fusion. Wsiadam i jedziemy w stronę Milicza, Na miejscu jest już kilka osób. Po chwili poszukiwań mamy "komisa", rzadkiego żurawia werfikowanego przez Komisję faunistyczną. Prócz tego zaliczam jeszcze podgorząłkę oraz czaple nadobną. Przepiękny dzień!

Kszyk
Czaple o poranku

Kszyk w błocie
Łąki koło Nacławia

Gąsiorek
piątek, 12 sierpnia 2016
niedziela, 7 sierpnia 2016
Olympusowe działania...
![]() |
| "Zimorodek" Olympus E-420 |
![]() |
| "Ptasia twarz" Olympus E-420 |
![]() |
| "Orzechówka portret" Olympus E-420 |
![]() |
| "Pałac kultury" Olympus E-420 |
![]() |
| "Rześki potok" Olympus E-420 |
![]() |
| "Kamienie i woda" Olympus E-420 |
![]() |
| "Bałtycka fala" Olympus E-420 |
![]() |
| "Przy wilczym wyciu..." Olympus E-420 |
![]() |
| "Zachód słońca nad Bałtykiem" Olympus E-420 |
![]() |
| "Różowe róże" Olympus E-420 |
![]() |
| "Uszatka" Olympus E-420 |
![]() |
| "Grzywacz" |
![]() |
| "Nauka latania" Olympus E-420 |
![]() |
| "Paź królowej" Olympus E-420 |
![]() |
| "Jeż śpioch" Olympus E-420 |
![]() |
| "Zimowy gość" Olympus E-420 |
![]() |
| "Bieszczadzkie klimaty" Olympus E-420 |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






















